Black Friday a środowisko - ile kosztują planetę nasze impulsywne zakupy?

Z punktu widzenia środowiska Black Friday to nie tylko jeden dzień zwiększonej sprzedaży. Każdy dodatkowy produkt oznacza zużycie surowców, energii i wody potrzebnych do jego wyprodukowania, transport do magazynu i klienta, kolejne opakowania, a w przyszłości również odpad, który będzie trzeba odpowiednio zagospodarować.
Black Friday na dobre wpisał się w kalendarz zakupowy. Pod koniec listopada sklepy kuszą rabatami, promocjami i komunikatami przekonującymi, że właśnie teraz jest najlepszy moment na zakup nowego telefonu, telewizora, ubrań czy wyposażenia domu. Problem zaczyna się wtedy, gdy atrakcyjna cena skłania nas do kupowania rzeczy, których wcześniej wcale nie planowaliśmy.
Z punktu widzenia środowiska Black Friday to nie tylko jeden dzień zwiększonej sprzedaży. Każdy dodatkowy produkt oznacza zużycie surowców, energii i wody potrzebnych do jego wyprodukowania, transport do magazynu i klienta, kolejne opakowania, a w przyszłości również odpad, który będzie trzeba odpowiednio zagospodarować.
Dlatego przed kliknięciem „kup teraz” warto zadać sobie jedno proste pytanie: czy kupuję tę rzecz dlatego, że naprawdę jej potrzebuję, czy dlatego, że jest przeceniona?
Promocja nie oznacza, że produkt nie ma środowiskowej ceny
Cena widoczna na metce lub stronie internetowej nie pokazuje całego kosztu powstania produktu.
Do produkcji ubrań, elektroniki, kosmetyków, mebli czy urządzeń gospodarstwa domowego potrzebne są surowce naturalne. Następnie konieczna jest energia potrzebna do ich przetworzenia, produkcji poszczególnych elementów, montażu, pakowania i transportowania.
Produkt może kosztować w Black Friday o 30% czy 50% mniej, ale jego ślad środowiskowy nie zmniejsza się razem z ceną.
Jeśli promocje powodują, że kupujemy więcej niż normalnie, rośnie również zapotrzebowanie na kolejne towary. Właśnie dlatego największym problemem nie jest sama idea promocji, ale nadmierna i impulsywna konsumpcja.
Black Friday i fast fashion - ubrania kupowane na chwilę
Jedną z kategorii szczególnie mocno kojarzonych z listopadowymi wyprzedażami jest odzież. Rabaty zachęcają do kupowania kolejnej kurtki, bluzy, butów czy sukienki nawet wtedy, gdy w szafie mamy już podobne rzeczy.
Skala konsumpcji tekstyliów w Europie jest duża. Według Europejskiej Agencji Środowiska przeciętny mieszkaniec Unii Europejskiej konsumował w 2022 roku około 19 kg odzieży, obuwia i tekstyliów domowych, podczas gdy w 2019 roku było to około 17 kg.
Produkcja tekstyliów wiąże się przy tym ze znacznym wykorzystaniem surowców, wody i powierzchni ziemi oraz emisją gazów cieplarnianych. EEA wskazuje, że tekstylia znajdują się wśród kategorii konsumpcji gospodarstw domowych wywierających największą presję na środowisko i klimat.
Problem fast fashion polega również na tym, że wiele ubrań projektowanych jest z myślą o krótkim okresie użytkowania. Niska cena ułatwia decyzję zakupową, ale jednocześnie sprawia, że łatwiej pozbywamy się rzeczy, gdy przestają nam się podobać.
Nowy telefon, choć stary nadal działa
Black Friday to również jedno z najważniejszych wydarzeń sprzedażowych dla rynku elektroniki.
Nowe telefony, laptopy, słuchawki, zegarki, telewizory czy małe AGD potrafią być bardzo atrakcyjnie przecenione. W tym przypadku również warto jednak zastanowić się, czy wymiana urządzenia rzeczywiście jest potrzebna.
Produkcja sprzętu elektronicznego wymaga wykorzystania wielu różnych surowców, w tym metali. Urządzenia po zakończeniu użytkowania stają się natomiast elektroodpadami, które powinny trafić do odpowiedniego systemu zbiórki i przetwarzania.
Im częściej wymieniamy sprawne urządzenia wyłącznie dlatego, że na rynku pojawił się nowszy model, tym szybciej zwiększamy strumień zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.
Rozsądniejsze podejście polega więc nie tylko na prawidłowym recyklingu elektroodpadów, ale przede wszystkim na wydłużaniu życia urządzeń, naprawianiu ich wtedy, gdy jest to możliwe, i wymianie dopiero wtedy, kiedy faktycznie jest potrzebna.
Kupujemy więcej, więc potrzebujemy więcej opakowań
Każdy zakup internetowy musi również do nas dotrzeć.
Produkt trafia do kartonu, koperty kurierskiej albo foliowego opakowania. Często wewnątrz pojawiają się dodatkowe zabezpieczenia: papier, folia, wypełniacze, taśmy czy inne elementy chroniące zawartość przesyłki.
Jeden karton nie wydaje się dużym problemem. Jeżeli jednak podobne zakupy wykonują jednocześnie miliony konsumentów, ilość powstających odpadów opakowaniowych znacząco rośnie.
Nie każde opakowanie jest również tak samo łatwe do ponownego wykorzystania lub recyklingu. Szczególnym problemem mogą być rozwiązania wielomateriałowe oraz opakowania wykorzystujące więcej materiału, niż rzeczywiście potrzeba do zabezpieczenia produktu.
Dlatego środowiskowa cena Black Friday nie kończy się na samym przedmiocie. Trzeba doliczyć do niej także to, w czym został zapakowany.
Transport również ma znaczenie
Zakupy internetowe są wygodne, ale każdy produkt trzeba przewieźć.
Towary przemieszczają się pomiędzy producentami, centrami logistycznymi, magazynami i punktami dystrybucyjnymi, aby ostatecznie dotrzeć pod nasze drzwi lub do automatu paczkowego.
W okresie dużych akcji promocyjnych skala tego procesu gwałtownie wzrasta.
Nie oznacza to oczywiście, że zakupy internetowe zawsze są mniej ekologiczne niż tradycyjne. Wiele zależy od sposobu transportu, organizacji dostaw czy tego, jak klient dociera do sklepu stacjonarnego. Warto jednak pamiętać, że impulsywny zakup rzeczy, której w ogóle nie potrzebowaliśmy, generuje dodatkowy transport niezależnie od wybranej metody dostawy.
Zwrot też ma swoją cenę
Jedną z największych zalet zakupów internetowych jest możliwość zwrotu produktu. Z punktu widzenia konsumenta to ogromna wygoda.
Środowiskowo sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana.
Zwrócona paczka musi zostać ponownie przewieziona, sprawdzona i odpowiednio zagospodarowana. Towar może wrócić do sprzedaży, zostać przeceniony lub skierowany do innego kanału dystrybucji. W części przypadków produkty zwrócone albo niesprzedane nie trafiają już jednak do kolejnego konsumenta.
Europejska Agencja Środowiska szacuje, że około 4-9% produktów tekstylnych wprowadzanych na europejski rynek może być niszczonych jeszcze przed ich wykorzystaniem zgodnie z przeznaczeniem. EEA wskazuje, że problem związany jest m.in. ze zwrotami, niesprzedanymi produktami, rozwojem zakupów internetowych i modelem fast fashion.
To pokazuje, dlaczego zamawianie wielu podobnych produktów „żeby wybrać jeden, a resztę odesłać” nie jest środowiskowo obojętne.
Czy zatem powinniśmy zrezygnować z Black Friday?
Nie o to chodzi. Promocja może być świetną okazją do zakupu produktu, którego rzeczywiście potrzebujemy. Jeśli od kilku miesięcy planujemy wymianę zepsutej pralki, zakup zimowej kurtki czy nowego komputera potrzebnego do pracy, skorzystanie z niższej ceny samo w sobie nie jest problemem.
Różnica pojawia się pomiędzy planowanym zakupem a zakupem wywołanym promocją.
Dobra cena może pomóc zaoszczędzić pieniądze. Nie powinna jednak być jedynym powodem, dla którego coś kupujemy.
Jak kupować rozsądniej podczas Black Friday?
Najlepszą metodą może być przygotowanie listy jeszcze przed rozpoczęciem wyprzedaży. Jeżeli przedmiot znajdował się na niej wcześniej, istnieje większa szansa, że faktycznie go potrzebujemy.
Warto również sprawdzić jakość produktu, możliwość naprawy, dostępność części zamiennych oraz przewidywany czas użytkowania. Czasami droższy produkt, który posłuży przez wiele lat, okaże się lepszym wyborem niż kilka tanich odpowiedników kupowanych jeden po drugim.
W przypadku odzieży warto zastanowić się, czy dany element pasuje do rzeczy, które już posiadamy i czy rzeczywiście będziemy go regularnie nosić.
Przy elektronice dobrym pytaniem jest natomiast: czy obecne urządzenie faktycznie wymaga wymiany?
Takie proste zatrzymanie przed zakupem pozwala ograniczyć zarówno niepotrzebne wydatki, jak i środowiskowe konsekwencje nadmiernej konsumpcji.
Najbardziej ekologiczny produkt to często ten, który już mamy
Recykling jest bardzo ważnym elementem gospodarki o obiegu zamkniętym, ale nie powinien być pierwszym rozwiązaniem.
Najpierw warto ograniczać niepotrzebne zakupy, następnie jak najdłużej korzystać z posiadanych rzeczy, naprawiać je, przekazywać innym i ponownie wykorzystywać. Dopiero gdy produkt rzeczywiście staje się odpadem, powinien zostać prawidłowo posegregowany i jeśli jest to możliwe - poddany recyklingowi.
Dotyczy to zarówno odzieży, elektroniki, jak i wielu innych produktów kupowanych podczas listopadowych promocji.
Black Friday może być bardziej świadomy
Nie trzeba całkowicie rezygnować z zakupów, żeby ograniczyć swój wpływ na środowisko. Wystarczy zmienić sposób podejmowania decyzji.
Zamiast pytać: „Ile mogę zaoszczędzić?”, warto czasami zapytać: „Czy naprawdę tego potrzebuję?”
Black Friday trwa kilka dni, ale kupione wtedy przedmioty, wykorzystane do ich produkcji surowce oraz powstałe po nich odpady pozostają z nami znacznie dłużej.
Świadoma konsumpcja nie polega więc na tym, aby nigdy niczego nie kupować. Polega na tym, aby kupować rzeczy potrzebne, wybierać produkty trwałe i wykorzystywać je możliwie długo. To jedna z najprostszych rzeczy, jakie każdy z nas może zrobić dla środowiska.
